Sejm odrzuca weto w sprawie kryptoaktywów. Premier ujawnia szokujące fakty o wpływach na rząd PiS
Sejm blokuje ustawę o kryptoaktywach – co to oznacza dla rynku?
W środę 26 marca 2025 roku Sejm po raz trzeci odmówił odrzucenia prezydenckiego weta do rządowej ustawy o rynku kryptoaktywów. To oznacza, że prace nad regulacjami, które miały wprowadzić jasne zasady nadzoru nad giełdami walut cyfrowych, utknęły w martwym punkcie. Za utrzymaniem weta zagłosowali posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Rozwoju Plus oraz Konfederacji, tworząc swoisty sojusz przeciwko nowym przepisom.
Projekt ustawy zakładał przede wszystkim zwiększenie przejrzystości rynku, wzmocnienie nadzoru instytucji państwowych oraz ograniczenie ryzyka nadużyć, które od lat nękają inwestorów w Polsce. Miał być odpowiedzią na rosnącą liczbę piramid finansowych i podejrzanych podmiotów działających w branży kryptowalut. Jego autorzy podkreślali, że nowe prawo chroniłoby obywateli przed utratą oszczędności i umożliwiłoby służbom skuteczniejsze śledzenie transakcji.
– Ustawa chroniła bezpieczeństwo kraju i jego obywateli. Miała także przerwać łańcuch bezpośrednich powiązań między mafią i piramidami finansowymi a ludźmi z politycznego obozu poprzedniego rządu – mówił przed głosowaniem premier Donald Tusk. Jego słowa nabierają szczególnego znaczenia w kontekście informacji, które następnie ujawnił na mównicy sejmowej.
„Ustawa chroniła bezpieczeństwo kraju i jego obywateli. Miała także przerwać łańcuch bezpośrednich powiązań między mafią i piramidami finansowymi a ludźmi z politycznego obozu poprzedniego rządu”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Decyzja Sejmu oznacza, że Polska pozostaje jednym z nielicznych krajów Unii Europejskiej bez kompleksowych regulacji dotyczących kryptowalut. To z kolei stwarza pole do nadużyć i utrudnia pracę instytucjom powołanym do ścigania przestępczości finansowej. Eksperci ostrzegają, że każdy miesiąc zwłoki to kolejne ofiary oszustw inwestycyjnych.
Premier ujawnia: Zondacrypto i wpływy na rząd PiS
W trakcie wystąpienia w Sejmie Donald Tusk, działając na podstawie ustawy o prokuraturze, przedstawił informacje ze śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w Katowicach. Dotyczy ono giełdy kryptowalut Zondacrypto i osób z jej otoczenia, które – według ustaleń śledczych – wpływały lub próbowały wpływać na działania rządu Prawa i Sprawiedliwości. To pierwszy taki przypadek, gdy premier publicznie ujawnia materiały z postępowania przygotowawczego, powołując się na ważny interes państwa.
Jedno z kluczowych spotkań odbyło się 28 kwietnia 2018 roku w Ministerstwie Finansów. Uczestniczyli w nim Sylwester Suszek, inwestor Rafał Zaorski oraz Krzysztof Piecha, którego łączono z koncepcją ustawy kryptowalutowej w środowisku Konfederacji. Spotkanie miało być skierowane do wiceministra finansów, a konkretnie do pana Gruby – dziś doradcy prezydenta Nawrockiego.
– Sylwester Suszek jest dzisiaj zaginiony, prawdopodobnie zamordowany przez swoich następców. Rafał Zaorski natomiast czeka w areszcie – mówił Tusk, cytując fragmenty protokołów przesłuchań. Te rewelacje rzucają nowe światło na metody działania środowisk kryptowalutowych, które starały się zdobyć wpływy w strukturach państwa.
Premier przytoczył też zeznania kluczowego świadka, który opisał obietnice składane przez osoby związane z ówczesnym ministerstwem sprawiedliwości. Z protokołów wynika, że Zbigniew Ziobro miał być gotów interweniować w sprawie po powrocie do władzy, a jego współpracownicy zapewniali o możliwości „ukręcenia łba” niekorzystnym postępowaniem.
„Zbyszek zapoznał się z aktami. Mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował. Obiecał, że jak wróci do władzy w Ministerstwie Sprawiedliwości, czego jest pewien, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom i żebym się nie martwił”
Fragment zeznań świadka w śledztwie Zondacrypto
W tle przewijają się ogromne pieniądze – świadkowie mówią o uzgodnionej kwocie 2 milionów złotych, z której wypłacono połowę, a dalsze transze miały być przekazywane za pośrednictwem fundacji Suwerennej Polski. W procederze miała uczestniczyć Patrycja Kotecka, żona Zbigniewa Ziobry, a sama sprawa – jak wynika z zeznań – wiązała się z obietnicą ułaskawienia w przypadku skazania.
Rosyjski ślad i bezpieczeństwo państwa
Ujawnione informacje pokazują, że rynek kryptowalut, w tym działalność giełdy Zondacrypto, może być wykorzystywany jako narzędzie ułatwiające działania obcych wywiadów, przede wszystkim rosyjskich. Takie stanowisko przedstawiają polskie służby specjalne, które od dawna alarmowały w sprawie niekontrolowanych przepływów finansowych. Brak odpowiednich przepisów uniemożliwia Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu skuteczne śledzenie transakcji, które mogą finansować akty sabotażu na terenie Polski.
– Nieuregulowanie rynku kryptowalut sprawia, że jako państwo nie mamy możliwości prześwietlać takich transakcji. Są więc wykorzystywane jako główne źródło finansowania akcji sabotażowych – prym wiedzie tutaj Rosja – ostrzegał premier Tusk. To nie pierwszy raz, gdy polski rząd podnosi temat zagrożeń hybrydowych, ale pierwszy, gdy łączy je bezpośrednio z konkretną giełdą kryptowalut.
Służby specjalne przekazywały już wcześniej informacje na ten temat obu izbom parlamentu, jednak bez skutku. Blokowanie ustawy przez opozycję utrudnia im pracę i ogranicza możliwości reagowania na zagrożenia. W ocenie ekspertów, brak regulacji to nie tylko problem finansowy, ale także kwestia bezpieczeństwa narodowego.
Zaniedbania z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy są widoczne również w innych obszarach. Śledztwo w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka było trzykrotnie umarzane – w 2019, 2020 i 2022 roku – mimo że Komisja Nadzoru Finansowego wnioskowała o jego podjęcie. Dopiero zmiana na stanowisku prokuratora generalnego pozwoliła na wznowienie postępowania, które dziś dostarcza wstrząsających dowodów.
Co to oznacza dla mieszkańców Bochni i regionu?
Choć sprawa ma wymiar ogólnopolski, jej skutki odczują również mieszkańcy Bochni i powiatu bocheńskiego. Lokalny rynek inwestycyjny, podobnie jak w całej Małopolsce, jest pełen ofert „szybkiego zysku” opartych na kryptowalutach. W ostatnich latach w regionie odnotowano przypadki oszustw, w których mieszkańcy tracili oszczędności życia, inwestując w podmioty bez żadnej licencji i nadzoru.
Brak ustawy oznacza, że takie praktyki będą kwitły dalej. Lokalni przedsiębiorcy, którzy rozważają legalne inwestycje w waluty cyfrowe, nie mają żadnych gwarancji ani narzędzi do weryfikacji kontrahentów. Banki i instytucje finansowe z Bochni, obsługujące klientów zainteresowanych kryptoaktywami, również pozostają w szarej strefie prawnej.
– Dla mieszkańców naszego regionu to sygnał ostrzegawczy. Zanim ktoś zainwestuje pieniądze w jakąkolwiek kryptowalutę, powinien sprawdzić, czy podmiot ma zezwolenie i czy podlega nadzorowi. Niestety, obecnie takie możliwości są ograniczone – komentuje lokalny doradca finansowy z Bochni.
Warto też przypomnieć, że w Bochni działa kilka firm oferujących „usługi kryptowalutowe”, które mogą być przykrywką dla nielegalnych działań. Dopóki Sejm nie uchwali odpowiednich przepisów, mieszkańcy muszą polegać na zdrowej ostrożności i edukacji finansowej.
Opozycja ostrzeżona – premier nie ma wątpliwości
Premier Donald Tusk w swoim wystąpieniu nie pozostawił złudzeń co do intencji opozycji. Wskazał, że posłowie głosujący przeciwko ustawie działają wbrew interesowi Polski i jej obywateli. Jego słowa były skierowane bezpośrednio do polityków PiS, Rozwoju Plus i Konfederacji.
„Elementarny instynkt powinien kazać wam zagłosować za tą ustawą, bo taki jest oczywisty interes Polski i jej obywateli. Wszystko wskazuje na to, że za gardło trzymają was bardzo źli ludzie”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Szef rządu ostrzegł również przed konsekwencjami dalszej współpracy z osobami powiązanymi z przestępczością. – Chcecie ostrzeżeń, więc ostrzegam was – żaden przyzwoity człowiek i polityk nie powinien brać pieniędzy od przestępców. Żadna partia polityczna nie powinna obiecywać ułaskawienia przestępcom – mówił Tusk, nawiązując do ujawnionych materiałów.
W ocenie premiera, w sprawie istnieją dodatkowe materiały obciążające polityków PiS i Konfederacji. Nie wyklucza się, że w najbliższym czasie prokuratura przedstawi kolejne dowody, które mogą doprowadzić do postawienia zarzutów konkretnym osobom. Jak dotąd, ani Zbigniew Ziobro, ani inni politycy opozycji nie odnieśli się merytorycznie do ujawnionych informacji.
Piramidy finansowe i ochrona obywateli
Ustawa o rynku kryptoaktywów miała być narzędziem do walki z piramidami finansowymi, które w ostatnich latach stały się plagą polskiego rynku. Tysiące osób straciło oszczędności, inwestując w podejrzane projekty, które obiecywały nierealne zyski. Nowe przepisy wprowadziłyby obowiązek rejestracji podmiotów oferujących usługi kryptowalutowe, a także umożliwiłyby Komisji Nadzoru Finansowego skuteczną kontrolę ich działalności.
– Brak odpowiednich przepisów naraża tysiące osób na poważne straty. Dlatego konieczne jest stworzenie systemu, który skutecznie utrudni funkcjonowanie piramid finansowych i ograniczy możliwość nadużyć na rynku kryptowalut – podkreślali autorzy ustawy. Ich zdaniem, regulacje były zgodne z unijnymi standardami i oczekiwaniami inwestorów.
Opozycja argumentowała jednak, że ustawa jest zbyt restrykcyjna i może zahamować rozwój innowacji w Polsce. Takie stanowisko budzi zdziwienie w kontekście ujawnionych powiązań polityków z giełdą Zondacrypto. Eksperci zwracają uwagę, że podobne regulacje funkcjonują już w innych krajach Unii Europejskiej i nie przeszkodziły one w rozwoju rynku.
Decyzja Sejmu oznacza, że prace nad ustawą wracają na początkowy etap. Prezydent Andrzej Duda nie zdecydował się na zmianę stanowiska, a rząd nie wyklucza ponownego przedłożenia projektu po poprawkach. Jak długo potrwa ta batalia – nie wiadomo, ale jedno jest pewne: każdy dzień bez regulacji to kolejne ryzyko dla obywateli i bezpieczeństwa państwa.
Kluczowe fakty i liczby w skrócie
- Trzy głosowania w Sejmie – weto prezydenckie nie zostało odrzucone, co blokuje wejście w życie ustawy o kryptoaktywach.
- 28 kwietnia 2018 roku – spotkanie w Ministerstwie Finansów z udziałem Sylwestra Suszka, Rafała Zaorskiego i Krzysztofa Piechy.
- 2 miliony złotych – uzgodniona kwota łapówki, z czego wypłacono 500 tysięcy złotych; dalsze wpłaty miały być przekazywane przez fundację Suwerennej Polski.
- 2019, 2020, 2022 – trzy umorzenia śledztwa w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, mimo wniosku Komisji Nadzoru Finansowego.
- Rosyjskie służby – rynek kryptowalut, w tym Zondacrypto, może być wykorzystywany do finansowania sabotażu i działań obcych wywiadów.